Awaria zaczyna się od objawu, który łatwo przeoczyć. Osprzęt jest lekko ciepły, choć obciążenie jest normalne. Potem pojawia się przebarwienie na izolacji, charakterystyczny zapach i wreszcie przerwa w zasilaniu albo, w gorszym wariancie, zwarcie.
Przyczyną jest niemal zawsze rezystancja przejścia, czyli opór w miejscu styku dwóch elementów. Prąd płynący przez taki styk wydziela ciepło, ciepło pogarsza styk, a to zwiększa rezystancję. Proces sam się napędza i kończy w przewidywalnym miejscu.
Dlaczego skręcanie żył przestało wystarczać
Przez dekady standardem było skręcenie żył i zaizolowanie taśmą. Rozwiązanie proste, tanie i działające, dopóki instalacja pracowała przy niewielkich obciążeniach, a odbiornikami były żarówki i odkurzacz.
Problem tkwi w tym, że taki styk nie ma stałego docisku. Przewód nagrzewa się przy obciążeniu i rozszerza, po wyłączeniu stygnie i kurczy. Po tysiącach takich cykli skręt się luzuje, a między żyłami pojawia się warstwa tlenków, która sama w sobie jest opornikiem.
Stosowane obecnie złącza skręcane rozwiązują to przez zacisk śrubowy w obudowie, który przenosi docisk równomiernie na całą powierzchnię żyły. Kluczowe jest tu dokręcenie właściwym momentem: zbyt małe daje luźny styk, zbyt duże nacina żyłę i osłabia ją mechanicznie.
Przy przewodach aluminiowych, spotykanych w starszych instalacjach, dochodzi dodatkowy problem. Aluminium płynie pod stałym naciskiem, więc śruba dokręcona prawidłowo po roku okazuje się luźna. Dlatego złącza do aluminium wymagają okresowego dokręcenia albo zastosowania konstrukcji sprężynowej kompensującej to zjawisko.
Końcówka, czyli sposób na zwiększenie powierzchni styku
Przy większych przekrojach i przy przewodach linkowych sam zacisk na żyle nie wystarcza. Linka złożona z wielu drutów pod naciskiem rozpłaszcza się i rozjeżdża, a część drutów wychodzi poza zacisk.
Rozwiązaniem jest zakończenie przewodu elementem o zdefiniowanym kształcie. Stosowane w tym celu końcówki kabli występują w dwóch podstawowych rodzajach. Tulejkowe zbierają druty linki w jeden sztywny walec, przystosowany do wprowadzenia w zacisk. Oczkowe zakończone są otworem pod śrubę i służą do przykręcenia przewodu do szyny albo do zacisku urządzenia.
Sposób zamocowania końcówki decyduje o jakości połączenia w takim samym stopniu co sam wybór. Zaprasowanie wykonuje się narzędziem o matrycy dobranej do przekroju, a nie kombinerkami. Matryca nadaje zaciskowi określony kształt, zapewniający równomierny nacisk na całym obwodzie i eliminujący pustki między drutami.
Najczęstsze błędy są proste do rozpoznania. Zaprasowanie matrycą o rozmiar za dużym daje połączenie, które da się ściągnąć ręką. Za małym rozcina tulejkę. Wsunięcie żyły na niepełną głębokość zostawia część drutów poza strefą zacisku, a wystająca izolacja wewnątrz tulejki uniemożliwia kontakt metalu z metalem.
Przy przewodach o większych przekrojach stosuje się także zaciskanie hydrauliczne oraz połączenia wykonywane przez zgrzewanie, przy czym w instalacjach budynkowych zaprasowanie mechaniczne pokrywa zdecydowaną większość zastosowań.
Gniazda siłowe i obciążenia, których nie ma w mieszkaniu
Warsztat, garaż i pomieszczenie techniczne to miejsca, w których pojawiają się odbiorniki o mocach nieporównywalnych z domowymi. Sprężarka, spawarka, obrabiarka, ładowarka do samochodu.
Stosowane tam gniazda siłowe podtynkowe mają konstrukcję dostosowaną do prądów ciągłych i do częstego rozłączania pod obciążeniem. Styki są masywniejsze, a układ pinów uniemożliwia podłączenie wtyczki o innym napięciu albo innej liczbie faz.
Przy ich montażu obowiązują trzy zasady wynikające wprost z charakteru obciążenia. Obwód musi być dedykowany, wyprowadzony wprost z rozdzielnicy, o przekroju dobranym do prądu i do długości trasy. Zabezpieczenie różnicowoprądowe powinno mieć typ odpowiadający charakterowi odbiornika, bo urządzenia z falownikami generują prądy upływu ze składową stałą.
Trzecią jest kolejność faz, istotna przy odbiornikach z silnikami trójfazowymi. Zamiana dwóch faz odwraca kierunek obrotów, co przy pompie albo obrabiarce bywa problemem, a przy niektórych urządzeniach oznacza uszkodzenie.
Co sprawdzić, gdy coś się grzeje
- Dotknij osprzętu przy obciążeniu. Gniazdo albo puszka wyraźnie cieplejsza od otoczenia wskazuje na rezystancję przejścia, a nie na przeciążenie obwodu.
- Sprawdź przebarwienia izolacji w miejscu wejścia do zacisku. Zbrązowienie oznacza, że proces trwa od dłuższego czasu.
- Dokręć zaciski śrubowe w rozdzielnicy, zwłaszcza przy instalacji z przewodami aluminiowymi, gdzie jest to czynność okresowa.
- Nie zwiększaj zabezpieczenia, gdy wyłącza się przy typowym obciążeniu. To sygnał, że gdzieś rośnie rezystancja, a nie że wyłącznik jest za mały.
Ostatni punkt jest najgroźniejszym z możliwych błędów. Zabezpieczenie chroni przewód, a nie odbiornik, więc podniesienie jego wartości bez zmiany przekroju usuwa objaw i zostawia przyczynę, tyle że teraz bez ochrony.
Złączki instalacyjne, końcówki kablowe i osprzęt siłowy wraz z danymi technicznymi znajdziesz na www.onninen.pl. Parametry przywołane w tekście pochodzą z katalogu hurtowni Onninen.
Jestem budowlańcem z wykształcenia i pasji. Od 15 lat pracuję przy innowacyjnych projektach budowlanych oraz remontowych w całym kraju. W wolnych chwilach zajmuje się swoim ogrodem, jeżdżę na rowerze po lesie oraz czytam książki.






